Noworoczne postanowienia dla dobrego samopoczucia

Postanowienia na 2021 – zaakceptować samą siebie

W nowym 2021 roku wiele z nas będzie próbowało realizować swoje postanowienia. Nauka języka, większa produktywność, zakup mieszkania… Wszystko to, choć bardzo ważne, nie powinno jednak przyćmić najważniejszego założenia na najbliższe miesiące: bycia dla siebie dobrą. 

To ty wyznaczasz priorytety 

Hierarchia twoich potrzeb powinna stać wyżej niż społecznie narzucone normy. Nie czujesz się dobrze w towarzystwie dalszej rodziny? Jeżdżenie do niej na święta nie jest twoim obowiązkiem, tylko co najwyżej uprzejmością. Zdecyduj, czy tego chcesz. 

Na pierwszym miejscu stawiasz dom i rodzinę? W takim razie zastanów się, czy siedzenie do późna w pracy na pewno się temu przysłuży. Może okazać się, że lista priorytetów jest tylko pustosłowiem, bo czyny wskazują na coś innego. Za każdym razem, gdy masz wątpliwości, zapytaj siebie: Na pewno mam na to ochotę? A może warto coś zmienić i inaczej rozłożyć akcenty? 

Ustal swoje cele i działaj w zgodzie z nimi. Po to, by dobrze czuć się ze sobą i z ludźmi, którymi się otaczasz, kreując indywidualną, komfortową przestrzeń życiową. 

Nie wszystko “musisz”

Asertywność to trudna sztuka, szczególnie gdy dotyczy ona… ciebie. Bardzo trudno odmówić sobie i swojej wewnętrznej krytyczce. Czujesz, że sama narzucasz sobie presję czasową? A może mimowolnie odczuwasz potrzebę ciągłej produktywności, bo przecież “trzeba”? Koniec z takim podejściem!

W nowym roku warto sobie uświadomić, że wiele rzeczy naprawdę obejdzie się bez twojej aktywności, a świat nie zawali się tylko dlatego, że nie wysprzątałaś dobrze mieszkania przed przyjazdem gości. 

Pomyśl: gdyby zawsze i wszędzie dawać 100% z siebie, to kiedy dojdzie do granicy sił i możliwości? Myślenie “muszę, bo…” często prowadzi do wypalenia, nie tylko zawodowego, ale też życiowego. 

Rozpieszczanie siebie to nie grzech

Wiele z nas wstydzi się otwarcie mówić o swoich potrzebach, a już wydawanie pieniędzy na własne przyjemności, wyłącznie po to, by dobrze się ze sobą czuć, to niemalże tabu. 

Czas skończyć z tym mitem. Nie ma nic złego w tym, by inwestować we własny komfort. Usługa beauty z dojazdem do domu, jedwabna poszewka na poduszkę, porządna torebka, z którą będziesz czuć się jak bogini… To wszystko nie jest “zbędną zachcianką”, tylko tym, czego zwyczajnie pragniesz. 

Pamiętaj: to twoje pieniądze i robisz z nimi, co uznajesz za słuszne. Nie miej wyrzutów sumienia, oczywiście o ile działasz w zgodzie z własnymi granicami (na przykład finansowymi).

Uwolnij się od toksyczności

Toksyczne relacje, na co wskazuje sama nazwa, zatruwają życie. Podkopują twoje poczucie własnej wartości, burzą pewność siebie i utrudniają właściwy ogląd rzeczywistości. 

Dlatego nie obawiaj się wyznaczać granic. Jeśli czujesz, że to potrzebne, odetnij się od wszystkich tych ludzi, którzy sprawiają, że po prostu jest ci źle. To wszystkie te osoby, które nie sprzyjają tobie i twoim decyzjom, nie liczą się z twoim zdaniem, lekceważą je lub oceniają. 

Pamiętaj, że tzw. wampiry energetyczne mogą skutecznie zniweczyć plany dotyczące samoakceptacji. A przecież w nadchodzącym roku chodzi o to, by podarować sobie spokój ducha. 

Naucz się akceptować niedoskonałości

Ogromnym sukcesem w nadchodzących miesiącach będzie uświadomienie sobie, że bycie CZŁOWIEKIEM jest normalne. To odpowiedź na presję, jaką narzucają media społecznościowe i książki poradnikowe. 

Nacisk na 100-procentową produktywność (nawet jeśli nie widać jej efektów), na idealną sylwetkę, na doskonale poukładane życie zawodowe i rodzinne dla wielu jest nie do zniesienia. Efekt? Zniechęcenie i odrzucenie nawet tych w miarę dobrych rad. 

Dlatego, aby uwolnić się z pułapki “doskonałości”, warto czasem odpuścić i przyznać przed sobą: Dobrze, lubię raz na tydzień przeleżeć dzień w łóżku i obejrzeć dwa sezony serialu. Nie ma w tym nic złego. Albo: W porządku, dziś nie wyglądam najlepiej, ale nie mam siły na to, by coś z tym zrobić. Być może będę miała na to ochotę jutro. 

Zarówno dresy, jak i szpilki, są jak najbardziej okej. Klucz do sukcesu, ale takiego prawdziwego, wewnętrznego? Cierpliwość, wyrozumiałość, akceptacja. Miłość do samej siebie. Nie tylko na ten rok, ale także na kolejne lata. 

Link został skopiowany