Noworoczna wyrozumiałość i troska

Postanowienia noworoczne – czy warto je sobie stawiać?

Początek nowego roku to czas postanowień. Wiele osób właśnie wtedy decyduje się wprowadzić w swoim życiu większe lub mniejsze zmiany. Ale czy faktycznie warto podążać za tym trendem? A może lepiej nie wyznaczać sobie takich “magicznych” granic?

To, co dobre dla ciebie

Postanowienia noworoczne, choć często nadmiernie “reklamowane” i wykorzystywane na sposób marketingowy, nie zawsze są złe. Mogą sprawić, że nabierzesz ochoty na coś, co i tak kłębiło się gdzieś w twojej głowie, ale nigdy nie było na to czasu. 

Klucz do zadowolenia? Realizacja tych planów, które są dobre dla ciebie, nie dla innych. Czasem jest tak, że wydaje się nam, że większość aktywności wykonuje się z indywidualnych pobudek. Ale czy rzeczywiście tak jest? 

Nauka francuskiego, aby zaimponować przyszłemu pracodawcy. Nowa fryzura, by pokazać otoczeniu, że dbasz o siebie. Dieta tylko dlatego, żeby znów nie usłyszeć komentarzy na temat własnej figury. Jeśli takie sytuacje są ci znajome, zastanów się, czy nie możesz zmienić tego podejścia. W nowym roku nie skupiaj się na tym, czego oczekują od ciebie inni. Zadaj sobie pytania: czego JA chcę? Co MI przynosi radość? O czym zawsze marzyłam/em? 

Może to być wciąż odkładany wypad w góry, zakup porządnej pościeli albo masaż lub zabieg kosmetyczny, który pozwoli ci się oderwać od codziennego stresu. 

Realizacja postanowień przynoszących tobie korzyść i przyjemność to świetna strategia. Nie przejmuj się jednak, jeśli nie przyjdzie to łatwo.

Myśl o sobie dobrze 

Gdy już zaczniesz realizować poszczególne noworoczne plany, bierz pod uwagę to, co się udaje, a nie to, co jeszcze do zrobienia. 

Celebruj nawet małe sukcesy, a z porażek wyciągaj wnioski. Nie gań się, jeśli wszystko nie przebiega tak, jak w założeniach, bo te często bywają na wyrost. 

Szczególnie odnosi się to do zmian gwałtownych, takich jak rzucanie palenia. Nie możesz oczekiwać od swojego ciała, że po kilkunastu latach nałogu po prostu nagle odzwyczai się od tytoniu. Oczywiście, wolność od papierosów to zdrowotny priorytet, ale daj sobie czas. Nadmierna ambicja może doprowadzić do zniechęcenia i buntu. Czyli do efektu odwrotnego od zamierzonego.

Daj sobie czas i koncentruj się na pozytywach. Na wszystkich tych małych krokach, które prowadzą cię do zmiany.

Metoda małych kroków

“Nauka nowego języka”, “prawo jazdy”, “zdrowa dieta”, “regularne ćwiczenia”… Brzmi strasznie, prawda? To wielkie projekty, które wymagają przygotowania. Nic nie dzieje się od razu, a skok na głęboką wodę może okazać się ryzykowny i zupełnie nieefektywny. 

Dlatego jeśli już uznasz, że chcesz realizować noworoczne postanowienia, zacznij od małych czynności. Używając metafory, są to wszystkie te małe cegiełki, które po upływie czasu tworzą spektakularny, wymarzony budynek. 

Opracuj plan działań i spisz go krok po kroku, dzieląc na mniejsze etapy. Hasło “nauka języka” wydaje się przerażające i bardzo odległe od rzeczywistości? Zacznij od nauki 10 słówek dziennie. Albo od słuchania każdego dnia przez  godzinę zagranicznego serwisu informacyjnego, dla osłuchania się z wymową. Te mniejsze kroki wcale nie brzmią już tak strasznie i nierealnie, prawda? 

Wsłuchuj się we własne potrzeby 

Nie bądź głucha/y na własne emocje. Potraktuj je jako najcenniejsze wskazówki na drodze do zmiany. 

Jeśli czujesz, że dana czynność cię nuży i nie daje satysfakcji, przerwij ją lub poszukaj innych, podobnych alternatyw. Tkwienie w czymś tylko dlatego, że chcesz dopełnić narzuconego sobie postanowienia, jest bez sensu, bo i tak odrzucisz z niechęcią wszystko to, co przyswoisz. Może to dotyczyć na przykład kursu, na który się zapisałaś/eś lub ćwiczeń w domu, które zamiast wywoływać endorfiny, powodują tylko niepotrzebną frustrację. 

Miej jednak na uwadze, że przejściowe kryzysy są normalne. Dlatego nie rezygnuj od razu, tylko zastanów się nad tym w dłuższej perspektywie. Jeśli po trzecich, piątych czy dziesiątych próbach wciąż masz poczucie, że “to nie to”, masz odpowiedź.

Link został skopiowany