Jak odnaleźć motywację, gdy za oknem szaruga?

Pozytywna energia na jesień

Plucha, wietrznie, ciemno przyznajemy, że takie okoliczności nie nastrajają pozytywnie. Trudniej też o chęci do życia i motywację do pracy, ale także do ciekawego wypoczynku. Efekt? Zamiast efektywnie spędzić czas – kończysz na kanapie, z chipsami i pilotem. Ale przecież nie tak musi to wyglądać. Podpowiadamy, jak nie dać się jesiennemu lenistwu. 

Dlaczego warto zadbać o motywację na jesień?

Każdy z nas potrzebuje odpoczynku i zwolnienia tempa – to oczywiste. Tylko dlaczego ten relaks musi być ze szkodą dla naszego ciała i ducha? Można przecież relaksować się w taki sposób, by nastrajało to do życia, przynosiło radość i poczucie spełnienia. Tak samo jest w pracy – choć jesienią faktycznie ma się zwykle mniejszą ochotę na bycie efektywnym, to przecież dobrze wykonane zadanie daje pozytywnego “kopa”. Dlaczego więc nie zadbać o właściwą motywację na co dzień? Chodzi przecież o Twoje samopoczucie.

Nastaw się na well-being i odzyskaj równowagę

Wbrew pozorom, motywacja nie przychodzi sama z siebie. Składa się na nią wiele czynników. Jeśli czujesz, że brak ci chęci, a realizacja planów przychodzi ci z trudnem, to być może nie chodzi wyłącznie o “wzięcie się w garść”. Co sprawia, że czujesz się dobrze? Czy są to małe codzienne rytuały, a może uporządkowana przestrzeń wokół? Czy inne aktywności w ciągu dnia motywują do tego, by dbać o ciało i umysł, by się rozwijać?

Well-being to idea, która łączy się z motywacją. Świadome życie, nastawione na “tu i teraz” to lepsze efekty pracy i bardziej wartościowy czas wolny. Trudno zmobilizować się do napisania ważnej pracy, gdy w pokoju jest bałagan. Ciężko będzie wyciągnąć matę do jogi i zrelaksować się z korzyścią dla organizmu, jeśli przez pozostałe godziny w ciągu dnia wykonuje się mało satysfakcjonującą i żmudną pracę, która zajmuje zresztą więcej czasu, niż faktycznie powinna. Wówczas przychodzi poczucie przytłoczenia i chęć “odmóżdżenia się”, a nie rozwijania pasji.

Warto rozważyć przyczyny takiego stanu rzeczy. Może potrzebujesz przerwy zawodowej lub zmiany w zakresie obowiązków? Być może praca w terenie przyniesie ci większą radość niż siedzenie przed komputerem? A jeśli chodzi o czas wolny, może stawiasz sobie zbyt wysokie wymagania, którym nie możesz sprostać i potrzebna będzie zmiana perspektywy?

 

Na swoje życie i czas warto spojrzeć całościowo.

Zacznij metodą małych kroków

Nie wszystko da się osiągnąć od razu. Daj sobie czas i zacznij od małych kroków. Masz do napisania kilkudziesięciostronicowy raport? Myśl o pierwszych pięciu stronach. A potem o kolejnych pięciu, dziesięciu, piętnastu… Nawet nie zauważysz, jak szybko ukończysz zadanie. Z tej metody warto korzystać także w życiu prywatnym. Przed tobą jesienne porządki i nie wiesz, za co się zabrać? Zacznij od pojedynczej półki, zamiast porywać się na generalną “przebudowę” całej szafy. Taka mikro-perspektywa jest na pewno mniej przytłaczająca niż wizja ogromnego projektu.

Planuj czas tylko na dane zadanie

Kluczowe będzie zadbanie o czas i przestrzeń na wykonanie konkretnego zadania. Nie ważne, czy chodzi o obowiązki zawodowe, czy czas wolny. Jeśli masz w planach zrobienie czegoś konkretnego, zaplanuj to z wyprzedzeniem. Już rano myśl o tym, że o 16.00 zaplanowałaś sobie sesję jogi. Albo około 19.00 wizualizujesz sobie siebie w kuchni, gdy przygotowujesz ciekawe i zdrowe danie na kolejny dzień. Myśl o pozytywnych emocjach, które się wówczas mogą pojawić. Jeśli natomiast chodzi o mniejsze zadania w ciągu dnia, zwłaszcza te ze sfery zawodowej, warto wykorzystać metodę Pomodoro.

Na każdego działa ona inaczej, ale w większości przypadków po prostu się sprawdza. Obliczono, że cykl 25-minutowy, z maksymalnym skupieniem się na zadaniu, jest dla człowieka optymalny. Po tych 25 minutach zaplanuj sobie przerwę, 5-cio lub 10-minutową. Pomogą ci w tym aplikacje mobilne lub dodatki do przeglądarki (np. Focus To-Do, Pomotroid, PowerPom i wiele innych).

Jeśli nie samodzielnie, to z czyjąś pomocą

Niektórym osobom trudno jest zmotywować się, gdy działają w pojedynkę. Dotyczy to zwłaszcza miłośników ćwiczeń na siłowni, którym łatwiej jest ćwiczyć w parze lub w większej grupie. Ale ta zasada odnosi się często także do wszystkich innych aktywności. Tym, którzy działają w ten sposób, polecamy wykonywanie działań w towarzystwie bliskiej osoby lub eksperta.

Jeśli samodzielna joga cię przytłacza, rozważ uczestnictwo w kursie online. To samo dotyczy nauki języka obcego lub jakiejkolwiek innej umiejętności, którą chcesz rozwijać po pracy. Jeśli chcesz zmotywować się do zdrowego gotowania, zaproś do tej aktywności partnera, przyjaciółkę, mamę. Razem na pewno będzie raźniej.

Stawiaj sobie cele i nagradzaj się za efekty

Celem może być nowe osiągnięcie w pracy, stworzenie projektu na studia podyplomowe lub podróż marzeń. Ale bądźmy szczerzy – na co dzień mamy do czynienia raczej z mniej spektakularnymi zdarzeniami i wyzwaniami. Ale właśnie one, paradoksalnie, wymagają ogromnych pokładów motywacji. Masz w planach przeczytanie wszystkich książek z repertuaru klasyków literatury, ale zawsze “nie ma czasu”? Koniec z wymówkami!

Stwórz konkurs z jednym uczestnikiem – tobą. Główne zadanie to przeczytanie jednego takiego “klasyka” w weekend. Pomoże ci w tym na przykład lista w notatniku. Wyzwanie stawiane samemu sobie dla wielu osób jest bardzo motywujące. Nie zapominaj o nagradzaniu się za osiągnięty cel. Nagrody nie muszą być wymyślne. Wystarczy kawa w ulubionej knajpce, zamiast w domu. Albo kupno “perełki” w sklepie vintage. Takie drobne radości wysyłają do mózgu sygnał: “jest dobrze! Rób tak dalej!”. A to wpływa na motywację.

Link został skopiowany