Poznaj Dawida Krynickiego - ambasadora Wellme Time!

Aby zapalać innych, trzeba samemu płonąć

Kim jest Dawid Krynicki, Ambasador Wellme Time?  Przeczytaj, co mówi o początku swojej przygody z fryzjerstwem, o drodze do sukcesu i zaletach pracy indywidualnej z klientem w jego własnym domu.

 

Wellme Time (WT): „Aby zapalać innych, trzeba samemu płonąć”. Taki cytat wyświetla się każdemu, kto znajduje Twoją stronę w wyszukiwarce. Dlaczego wybrałeś akurat to zdanie jako swoje motto?

DK: Jako szkoleniowiec, zapalając innych do pasji tego zawodu, oddaje cząstkę siebie. Żeby prawidłowo przekazać wiedzę – w pewnym stopniu, każdorazowo się spalam. Najlepsi fryzjerzy i edukatorzy robią to całym sobą. 

WT: Wygrywałeś międzynarodowe konkursy, pracowałeś i szkoliłeś się w Londynie, stylizujesz gwiazdy polskiego showbiznesu, masz własny cykl w „Dzień Dobry TVN”? Jakie cechy trzeba posiadać by znaleźć się w takim miejscu jak Ty teraz? 

DK: Droga do sukcesu nigdy nie jest prosta. Jeśli ktoś wierzy w amerykański sen, to jest w wielkim błędzie. Tylko i wyłącznie wytrwałość, pokora, dążenie do celu, konsekwencja i pracowitość – to są cechy, które pozwolą osiągnąć sukces w jakiejkolwiek branży i dziedzinie życia. Ważne też, by nie osiadać na laurach, by ciągle chcieć się rozwijać, uczyć, iść do przodu, pracować. 

WT: Zdradź nam trochę więcej – jak to z Tobą było? Kiedy i dlaczego postanowiłeś zostać fryzjerem? Jak zaczynałeś?

DK: Biorąc pod uwagę moją ścieżkę życia, która była bardzo kręta, bo byłem sporym łobuzem (śmiech), wszystkie wagary spędzałem w salonie fryzjerskim mojej mamy, ponieważ chciałem uniknąć kary od taty. To była moja pierwsza praktyka. Jednocześnie kończyłem szkołę muzyczną, ale stwierdziłem, że fryzjerstwo to jest lepszy sposób na życie…no i przede wszystkim przebywam na co dzień z kobietami (śmiech).

WT: Co jest najbardziej fascynujące w zawodzie fryzjera, z Twojej perspektywy? O czym należy zawsze pamiętać, by ciągle się rozwijać?

DK: Z perspektywy fryzjera piękne jest to, że włosy rosły, rosną i będą rosły. To znaczy, że nigdy nam nie zabraknie materii do pracy, pola do manewru i pobudzania kreatywności. Wyścig z własną kreatywnością pozwala przekraczać granice, iść dalej, sięgać wyżej, szukać innych niż zawsze rozwiązań. 

WT: Co jest największym wyzwaniem w Twojej pracy?

DK: Ludzie. Ludzie są największym wyzwaniem, bo każdy jest inny, do każdego trzeba mieć podejście indywidualne. To jest tak jakby zaczynać budowę od nowa. Przychodzi nowa osoba, a z tą osobą jej inna, wyjątkowa historia. Wyzwaniem jest by znaleźć sposób, by do każdej z nich dotrzeć, bo pracujemy nie tylko z włosami, ale przede wszystkim z człowiekiem.

WT: Gdybyś teraz miał dać jedną radę samemu sobie, w momencie kiedy zaczynałeś pracę w zawodzie, co byś sobie doradził?

DK: Powiedziałbym sobie “Dawid, nigdy się nie poddawaj”. Nawet kiedy jest bardzo źle trzeba znaleźć w sobie mobilizację, podnieść się i powiedzieć sobie prosto w oczy: i tak zrobię swoje.

WT: A co poradziłbyś fryzjerom, którzy dzisiaj zaczynają karierę? O czym powinni pamiętać?

DK: Pamiętajcie żeby mieć cel i do niego dążyć, dążyć do sukcesu. Sukces to rzecz, do której dąży się  metodą prób i błędów. Nie ma ustalonego schematu dziesięciu kroków, żeby zostać dobrym fryzjerem. Trzeba 10 razy zepsuć fryzurę, żeby za 11 razem wyszła dobrze. Po drodze popełnia się wiele błędów i niejednokrotnie łamie się grzebień, by osiągnąć swój założony cel. A jak już ten cel osiągniemy, to wyznaczajmy sobie kolejny, potem kolejny. Tylko tak będziemy stawać się coraz lepsi w swoim zawodzie.

WT:  Często boimy się tego, czego nie znamy. To naturalne, ale też smutne. Wielokroć, ze strachu przed zmianą, nosimy jedną fryzurę przez całe życie… Jak przekonać do zmian? I czy zawsze zmiana jest dobra?

DK: Dzisiaj najważniejsza jest wiedza i umiejętność przekazania merytorycznych treści do klienta, tak, aby zrozumiał, dlaczego ta zmiana jest mu potrzebna. Czasami to wszystko się zapętla i klienci czy klientki są tak przyzwyczajeni do własnego wizerunku, że boją się wyjść ze strefy komfortu. Trzeba przekonywać ich małymi krokami, że zmiany są bezpieczne i korzystne, oraz pozytywnie wpłyną nie tylko na ich wizerunek, ale także samopoczucie. Często po zakończonej metamorfozie obserwuję jak zmienia się nastrój klientki, widzę jak inaczej na siebie patrzy, obserwuje swoje nowe “ja”, to fascynujący proces, który trwa zaledwie kilka godzin na fotelu fryzjerskim!

WT: Jakie możliwości Twoi klienci mają dziś, których nie mieli kiedyś?

DK: Dziś znacząco podniosły się możliwości salonów fryzjerskich poprzez współpracę z najlepszymi, światowymi markami kosmetycznymi, nowoczesne salony oraz zagraniczne szkolenia personelu. Klienci mogą nas zobaczyć w telewizji, prasie oraz internecie. Możemy mieć z nimi stały kontakt poprzez nasze platformy komunikacji. Rezerwacji terminów można również dokonywać online. I w sposobie podejścia do korzystania z usług kosmetycznych czy fryzjerskich nastąpił w ostatnim czasie chyba największy przełom. Wcześniej nie istniała platforma, która pozwalałaby zamówić wybrane usługi z dojazdem do domu. Można zamówić pizzę, zakupy, pranie do domu, ale nie usługi kosmetyczne. Od niedawna mieszkanki Warszawy czy Krakowa mogą z takiej platformy korzystać. Podpowiem: nazywa się Wellme Time – mocno kibicujemy i wspieramy jak tylko możemy! (śmiech)

WT: Co takiego atrakcyjnego dla klienta/dla klientki jest w koncepcie usług mobilnych? Czy to bezpieczne w czasie pandemii? Jak sądzisz, w którą stronę w Polsce ten pomysł się rozwinie?

DK: Atrakcyjna z pewnością jest wygoda i czas. Salony nie są otwarte do północy, a w Wellme Time można zamówić usługi  (moje też) do domu nawet do północy, nawet w niedzielę. Można umówić się na czesanie o 7 rano przy porannej kawie, we własnej kuchni. Tego nie zapewni żaden salon, chociaż byśmy bardzo chcieli 😉 

Bezpieczeństwo zawsze jest najważniejsze. Dzisiaj mamy tysiące specjalistów od medycyny i bezpieczeństwa (szczególnie w social mediach) . Czasami mam wrażenie, że każdy jest wirusologiem (śmiech). Ja wolę nie wypowiadać się na tematy, na których się nie znam. Ryzyko zawsze istnieje. Ważne, by je ograniczyć do absolutnego minimum i robimy to zarówno w salonie jak i poprzez usługi mobilne. Bardzo poważnie i z odpowiedzialnością traktujemy kwestie bezpieczeństwa naszych klientów.  W końcu zapraszają nas do swojego domu.

WT: Gdyby klientka chciała wybrać tylko jedną usługę z wachlarza oferty fryzjerskiej Wellme Time, a miała tylko godzinę czasu? Co byś jej polecił?

DK: W ciągu godziny skupiłbym się na świetnej stylizacji. Można pokusić się o dodanie np. grzywki, ale główny fokus byłby z pewnością na modelowaniu fryzury na konkretną okazję. Tu moglibyśmy zaszaleć! Godzina to też dobry czas na makijaż – piękne włosy, dopasowany makijaż. I można siadać do kolacji z ukochanym! 

WT: No dobrze.. Ekskluzywny Salon Fryzjerski na Nowym Świecie, w zabytkowej kamienicy w samym sercu Warszawy, cykl w TVN, udział w wielu renomowanych projektach… to już masz. Ale czego jeszcze pragnie Dawid Krynicki? 

DK: Wyprostować włosy Magdzie Gessler! (śmiech) A na poważnie: kończymy właśnie nasz sklep internetowy i w najbliższym czasie to on skupi nasz czas i energię. Idziemy do przodu! Chcemy rozwijać markę i masową świadomość o niej. Teraz startujemy ze sklepem online, zaraz po tym z własną marką produktów do pielęgnacji i stylizacji włosów, a później chcemy otwierać kolejne salony i przekazywać naszą pozytywną energię dalej!

…..WT: To tego właśnie Ci życzymy!

Teraz możesz skorzystać z usług fryzjerskich Dawida w swoim domu! Potrzebujesz pełnej metamorfozy, a może wystarczy tylko lekkie odświeżenie Twojej fryzury? Dawid dołączył do Wellme Time po to by zadbać o Twój wizerunek i sprawić, że poczujesz się po prostu lepiej! Wystarczy, że klikniesz tu: i wypełnisz formularz, a my umówimy Ci wybraną usługę z dojazdem do Ciebie. Przekonaj się jakie to wygodne!

Link został skopiowany