Wywiad z Martą Gąską

Kim jest Marta Gąska?  Przeczytaj, co mówi o początku swojej przygody z makijażem, o drodze do sukcesu i składnikach sukcesu.

  1. Jakie jest Twoje pierwsze wspomnienie związane z makijażem?

 

To czerwona pomadka mojej mamy , a właściwie zielona. Prezent, który tata przywiózł mamie z Turcji. Magiczny kosmetyk zmieniający kolor. Po nałożeniu na usta zielony kolor zmieniał się w piękną czerwień. Oczywiście mama nie pozwalała mi jej dotykać, w tamtych czasach był to towar mocno deficytowy, ale jak tylko nie było nikogo w domu używałam jej i zachwycałam się tą piękną czerwienią.

 

2. Opowiedz nam o swoich początkach. Czy pamiętasz kiedy pomyślałaś o tym, że Twoja pasja może stać się Twoją pracą?

 

Chyba od momentu kiedy zaczęłam naukę w szkole charakteryzacji. Byłam na 2 roku studiów architektonicznych i zdecydowanie brakowało mi na nich artystycznych doznań. Od pierwszych zajęć zakochałam się w tym świecie. Pełnym  kolorowych kosmetyków, pędzli, błysku fleszy. Do tego zorientowałam się, że jest świetnie opłacany, więc lepiej być nie mogło. Prawdą jest,  że jeśli kochasz to co robisz, nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu.

 

3. Masz dziś własną szkołę makijażu, prowadzisz własny cykl programów w telewizji, jakie cechy trzeba posiadać by znaleźć się w takim miejscu? Czy wystarczy mieć talent?

 

Sukces to składowa kilku czynników. Przede wszystkim ciężka praca, konsekwencja i dużo szczęścia. Talent, siła charakteru i przysłowiowa twarda pupa też się bardzo przydają.  Chcieć to móc to moja dewiza życiowa. Małymi kroczkami realizowałam swoje cele. Nie bałam się podejmować ryzyka. Zawsze powtarzam, że lepiej żałować, że się coś zrobiło niż zastanawiać się co by było gdyby. Zakładając szkołę 14 lat temu nasłuchałam się od wielu osób, że to bezsensowny pomysł. Kto będzie jeździł do Białegostoku uczyć się sztuki makijażu? Wówczas najlepsze szkoły, było ich zaledwie kilka , mieściły się głównie w Warszawie lub w wielkich miastach. Marzyłam o kilku osobowych grupach, a w tej chwili mam 40 osób na 1 semestrze. Przyjeżdżają do mnie dziewczyny z całej Polski, a nawet Europy! Teraz mam jedną z najlepszych i największych szkół w Polsce i jestem z tego bardzo dumna.

To szczęście jednak postawiłabym chyba na pierwszym miejscu . To kogo spotkasz na swojej drodze, gdzie się znajdziesz i jak to wykorzystasz jej najważniejszym czynnikiem w drodze na szczyt. Jestem bardzo otwartą i komunikatywną osobą, dużo gadam i to też bardzo pomaga w nawiązywaniu relacji. Tak właśnie dostałam się do DDTVN. Rozmawiałam z nowo poznaną dziewczyną na imprezie i okazało się, że to osoba, która pracuje w redakcji. Właśnie szukali charyzmatycznej, zdolnej wizażystki, która nie boi się występować przed kamerami. Zaprosiła mnie na nagranie i pamiętam jak mi powiedziała: masz jedną szansę, nie zmarnuj tego! Tak też zrobiłam. Nie marnuję żadnych szans danych mi w życiu.

4. Co jest najbardziej fascynujące w zawodzie makijażystki? Która część Twojej pracy jest Ci najbliższa sercu?

 

Kocham moją pracę za to, że sprawiam iż kobiety stają się piękniejsze. Błysk w ich oczach jak widzą najpiękniejszą wersję samych siebie to największa nagroda i satysfakcja. Uwielbiam pracę na planach zdjęciowych, szczególnie w programach na żywo, pracę z artystami, bo jest bardzo kreatywna i zawsze się coś dzieje. Ale to uczenie innych jest teraz dla mnie najważniejszym i najcenniejszym aspektem pracy. Zarażać innych pasją do makijażu to moja największa pasja .

 

5. Czy każdy kto lubi malować może zostać makijażystką czy potrzeba mieć jakieś specjalne umiejętności lub zdolności? A może trzeba mieć talent? Które umiejętności są kluczowe w zawodzie makijażystki?

 

Oczywiście, że może. Wbrew pozorom to łatwy zawód do nauczenia. Wystarczy dużo chęci i odrobina estetyki. Talent też się przydaje, bo to zawód bardzo artystyczny, ale można też być świetnym rzemieślnikiem i po prostu wszystkiego się nauczyć.

 

6. Co jest największym wyzwaniem w Twojej codziennej pracy?

 

Logistyka i ciągła kreatywność. Mam bardzo dużo zajęć, często wyjeżdżam, a do tego mam 3 dzieci. Ciągle muszę się rozwijać, być na bieżąco z najnowszymi trendami, gdyż do szkoły przychodzą coraz zdolniejsze osoby i to one napędzają mój motor. Cały czas szlifuję swój warsztat pracy, żeby być jak najlepsza w tym co robię. Jeśli stanę w miejscu to będzie to koniec mojego rozwoju, a tego z całą pewnością bym nie chciała.

 

7. Mieszkasz w Białymstoku, z daleka od wielkomiejskiego zgiełku stolicy – czy da się pracować na odległość?

 

Oczywiście że tak. Mam świetną komunikację ze stolicą. Poza tym dużo jeżdżę po całej Polsce ze szkoleniami więc dojazd do Warszawy jest najmniej uciążliwy. Czasem śmieję się, że dojeżdżam do pracy szybciej niż koleżanki mieszkające w Warszawie, bo od mojej strony wjazdu są znacznie mniejsze korki.

8. Jak łączysz pracę z byciem Mamą? Jak wygląda Twój dzień?

 

Łączenie tych etatów nie jest łatwe, ale jestem mistrzynią logistyki. Skrupulatnie wszystko zapisuję i rozpisuję. Bardzo pomaga mi w tym mój mąż. Bez niego nie dałabym rady. Jeśli wyjeżdżam, on przejmuje wszystkie obowiązki. Kiedy jestem na miejscu, to ja zajmuję się wszystkim. Mamy podzielone zadania i bardzo nam to ułatwia codziennie życie. Czasem mam wrażenie, że im więcej mam obowiązków, tym bardziej zorganizowana jestem.

 

9. Recepta na szczęśliwy związek kobiety sukcesu?

 

Myślę, że recepty nie ma ale najważniejsze jest to, aby dbać o siebie każdego dnia.  Pielęgnować uczucie i przyjaźnić się. Obydwoje dbamy o to, aby zawsze znaleźć czas tylko dla siebie. Często wyjeżdżamy bez dzieci, bo tylko wtedy jesteśmy w stanie skupić się na sobie. Poza tym szanujemy swoje zawody i pasje. Wspieramy się i dmuchamy w skrzydła, żeby druga osoba mogła gonić przez życie tak jak chce. Żadne z nas drugiemu niczego nie zabrania i nie wypomina. Szczęśliwy wolny człowiek to idealny partner na całe życie.

 

10. Gdybyś nie była makijażystką, kim chciałabyś być? Czym chciałabyś się zajmować?

 

Z wykształcenie jestem architektem i gdybym nie zakochała się w makijażu to na pewno wykonywałabym wyuczony zawód.

 

11. Jedna rada dla osób zaczynających przygodę z makijażem?

 

Nie bójcie się niczego. Miejcie wiarę w siebie i swój sukces, on nie jest zarezerwowany dla wybrańców, jest dla każdego tylko trzeba do niego dojść. Czasem droga jest kręta i pod górkę, ale warto bo na końcu jest ogromna satysfakcja. Pilnie uczcie się od najlepszych. Dużo ćwiczcie, bo to ilość błędów sprawia, że stajemy się coraz lepsi. Malować, malować i jeszcze raz malować!

 

12. Kto jest lepszym makijażystą: kobieta czy mężczyzna? 😉

 

Oj nie ma takiego podziału na mężczyzn i kobiety w tym zawodzie. Każdy z nas może być świetny. Mam wielu fantastycznych kolegów makijażystów, ale też znakomite koleżanki. Nie ma lepszych, każdy z nas jest inny i to sprawia że jesteśmy wyjątkowi.

13. Jakie możliwości mają klientki dziś, których nie miały kiedyś?

 

Przede wszystkim mają duży wybór usług i niesamowitą wygodę. Nie ruszając się z domu mogą zamówić każdą usługę z dojazdem w dowolne miejsce. Kiedyś mama z małym dzieckiem miała wielki problem, aby upiększyć się, bo nie chciała lub nie mogła wyruszyć z domu bez maluszka. Teraz może trzymać go na rękach, gdy kosmetyczka wykonuje jej w domu np. pedicure. Na dodatek ma tą usługę wykonaną z największą starannością, profesjonalnie i przede wszystkim bezpiecznie.

Same decydujemy jak i gdzie chcemy o siebie zadbać a to luksus na który jeszcze parę lat temu kobiety nie mogły sobie pozwolić.

 

14. Co wg Ciebie jest atrakcyjnego dla klientki/klienta w koncepcie mobilnych usług? Czy to bezpieczne w czasie pandemii? Jak widzisz przyszłość takich usług?

 

Bezpieczeństwo to w tym czasie bardzo kluczowa rzecz, ale równie ważną zaletą jest wygoda. Na brak czasu narzekają chyba wszyscy. Mamy za mało czasu, aby tracić go jeszcze na dojazdy (problem w dużych miastach). Tak więc zapracowane kobiety wybierają usługi mobilne dla własnej wygody i komfortu. Wybierając  Wellme Time otrzymają jakość, bezpieczeństwo i usługę na najwyższym poziomie.

 

15. Jak widzisz swoją rolę jako Trenera makijażu Wellme Time?

 

Żyjemy w ciągłym pędzie, nie mamy czasu na małe i duże przyjemność. Najczęściej zadawane mi pytanie to: jak znajduje czas dla siebie? Jakim cudem przy tak intensywnym trybie życia mam czas na wszystko. Moja rola to pokazanie kobietom jak przy ich intensywnym trybie znaleźć czas tylko dla siebie. Idealnym rozwiązaniem jest platforma Wellme Time. Pokazanie kobietom, że może być to takie proste. Wykwalifikowani specjaliści przyjadą z usługą na żądanie w dowolne miejsce. Do pracy, domu, hotelu, gdzie tylko zechcesz. Nie  lubię słuchać wymówek: nie mam czasu, nie mam z kim zostawić dziecka, nie mam jak dojechać itp . Dzięki Wellme Time w bardzo prosty, wygodny i bezpieczny sposób możemy zadbać o siebie .

Poza tym osobiście zajmuję się podnoszeniem kwalifikacji Wellmistek, wiec mogę zagwarantować, że wszystkie panie są w najlepszych makijażowych rękach.

 

16. Czy masz motto/maksymę, która towarzyszy Ci każdego dnia?

 

Mam wiele takich maksym ale moja ulubiona to: Uśmiechaj się do życia a ono będzie uśmiechać się do ciebie.

To od nas zależy jak będzie wyglądał nasz dzień, więc ja zaczynam go zawsze od uśmiechu. Na dzień dobry uśmiecham się do siebie w łazienkowym lustrze, później do męża i dzieci, a następnie do każdego kogo spotykam.

 

17. Masz jeszcze jakieś marzenia związane z zawodem czy osiągnęłaś już wszystko?

 

Oczywiście że mam marzenia. Chciałabym mieć własny program TV i pomalować Jennifer Lopez. Od lat jestem jej fanką i wiem że kiedyś mi się uda 🙂

Link został skopiowany